Poniedziałek, 3 sierpnia 2026
Imieniny: Lidia, August, Nikodem

Śmierć kolarza w Markach. Prokuratura wykluczyła uraz i zmiany chorobowe

Reklamuj sie w tym artykule

Śmierć 29-letniego Michała Penkula podczas wyścigu w Markach wciąż budzi wiele pytań, ale pierwsze ustalenia śledczych przyniosły już ważną odpowiedź: ani uraz mechaniczny, ani zmiany chorobowe nie były przyczyną zgonu.

Zawodnik Klubu Catena Wyszków zniknął z trasy 28 czerwca, a jego odnalezienie nastąpiło dopiero po kilkudziesięciu minutach, dzięki sygnałowi GPS. Ciało znajdowało się poza wyznaczoną trasą wyścigu cyklu Poland Bike Marathon.

Kim był Michał Penkul i jak przebiegał wyścig

Michał Penkul był doświadczonym kolarzem, od dwóch lat reprezentującym Catenę w zawodach terenowych. Wcześniej startował także w wyścigach szosowych, co czyniło go zawodnikiem obytym z rywalizacją sportową i wysiłkiem na trasie.

Podczas ostatniego wyścigu cyklu Poland Bike Marathon w Markach miał do pokonania 28-kilometrową trasę. Nie dotarł jednak do mety, co natychmiast uruchomiło poszukiwania. Jego lokalizacja została ustalona dopiero po pewnym czasie, poza trasą zawodów.

Wyniki sekcji zwłok i dalsze czynności śledczych

3 lipca, na polecenie prokuratury, przeprowadzono wstępną sekcję zwłok. Biegły z zakresu medycyny sądowej wykluczył związek śmierci zarówno z urazem mechanicznym, jak i z uchwytnymi makroskopowo zmianami chorobowymi.

- Jak stwierdził w swojej opinii biegły, wykluczono uchwytne makroskopowo zmiany chorobowe - wyjaśnia rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. - Wszystkie przyczyny zgonu zostaną określone w pełnej opinii biegłych, która może być znana najwcześniej za trzy tygodnie.

rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie

Śledztwo prowadzone jest w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Do tej pory nikomu nie postawiono zarzutów, a prokuratura zapowiada dalsze czynności procesowe i weryfikację wszystkich możliwych wersji wydarzeń, także tych związanych z organizacją zawodów.

Druga ofiara i warunki, w jakich odbywały się zawody

Prokuratura analizuje również okoliczności śmierci drugiego uczestnika rywalizacji, 71-letniego Przasnyszanina. Jego ciało znaleziono poza trasą dopiero następnego dnia, po szeroko zakrojonych poszukiwaniach.

Wyścig odbywał się w czasie bardzo wysokich temperatur. Organizatorzy informowali, że trasa w większości prowadziła przez zacienione odcinki, a dodatkowo pojawiły się kurtyny wodne, kolejne punkty nawadniania oraz skrócony dystans. Te rozwiązania miały ograniczyć ryzyko związane z upałem, ale nie rozwiały wszystkich wątpliwości wokół przebiegu zawodów.

Dlaczego ta sprawa jest ważna dla lokalnej społeczności

To zdarzenie wykracza poza sam sport. Dla mieszkańców regionu jest to przede wszystkim pytanie o bezpieczeństwo uczestników imprez masowych, jakość zabezpieczenia trasy i skuteczność procedur reagowania, gdy zawodnik nie melduje się na mecie. W takich sytuacjach liczy się każda minuta.

Sprawa może mieć również znaczenie dla przyszłych organizatorów lokalnych zawodów. Ustalenia prokuratury pokażą, czy w organizacji wyścigu trzeba będzie wprowadzić dodatkowe standardy dotyczące nadzoru, łączności i monitorowania zawodników na trasie.

Co będzie dalej

Na pełną opinię biegłych trzeba poczekać jeszcze co najmniej trzy tygodnie. To właśnie ona ma wskazać ostateczną przyczynę zgonu Michała Penkula. Do tego czasu śledczy mają nadal sprawdzać wszystkie okoliczności związane z tym tragicznym wyścigiem.

Informacje przekazała Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
AK

Anna Kossobudzka

Relacjonuje kronikę policyjną i aktywności mieszkańców, stawiając na szybkie fakty, jasny język i empatię.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!