Wyszków: radni wstrzymali decyzję o spółdzielni socjalnej „Złoty Środek”
Rada Miejska w Wyszkowie nie podjęła decyzji o powołaniu Spółdzielni Socjalnej „Złoty Środek” i zdjęła projekt z porządku obrad. Radni chcą najpierw zobaczyć pełniejszy biznesplan, dokładne wyliczenia finansowe i jasno opisany zakres działalności nowego podmiotu.
Sprawa budziła emocje, bo z jednej strony większość radnych ocenia sam pomysł pozytywnie, a z drugiej wskazuje, że materiały trafiły do nich zbyt późno. W tle są także pytania o wpływ projektu na budżet gminy Wyszków oraz o to, czy spółdzielnia nie wejdzie w zakres zadań już realizowanych przez inne firmy.
Radni chcą pełniejszej dokumentacji
Wniosek o wycofanie projektu uchwały z obrad złożył radny Artur Brzeziński. Podkreślał, że problemem nie jest sama idea spółdzielni, ale brak czasu na rzetelne przeanalizowanie materiałów. Jak mówił, radni otrzymali informacje bardzo późno, a podczas komisji pojawiły się jedynie ustne wyjaśnienia.
„Bardzo późno otrzymaliśmy jakiekolwiek informacje na ten temat. Podczas komisji dostaliśmy pewne ustne wyjaśnienia, ale brakuje głębszej analizy finansowej zarówno samej spółdzielni, jak i wpływu jej funkcjonowania na finanse gminy Wyszków. W ramach obu klubów radnych (WIS-Masz Wybór oraz PiS) idee powołania spółdzielni socjalnej są oceniane pozytywnie, ale nie chcemy tego robić ad hoc. Chcemy zobaczyć pełen biznesplan i analizę finansową. Jeżeli takie dane w przyszłości zobaczymy, będziemy mogli rozmawiać i jak najbardziej poprzemy ten pomysł. Na ten moment, pod presją czasu, uważamy, że nie powinniśmy podejmować tak ważnych decyzji”
Artur Brzeziński, radny
Przewodniczący Rady Miejskiej Adam Szczerba również zaznaczał, że nie ma sprzeciwu wobec samej idei. Zwracał jednak uwagę, że nadal nie doprecyzowano celu działania spółdzielni, a dokumenty finansowe przygotowano w pośpiechu. Wskazywał też, że temat powinien zostać szerzej omówiony na komisjach.
„Idea jest słuszna i większość Rady się z tym zgadza. Największym problemem jest jednak to, że nie ma jasno określonego celu funkcjonowania tej spółdzielni i nie wiadomo, jak będzie to przekładało się na koszty. Dopiero wczoraj otrzymaliśmy przygotowany na prędce biznesplan, który zakłada przychody i koszty spółdzielni”
Adam Szczerba, przewodniczący Rady Miejskiej
Wiceburmistrz mówi o straconej szansie
Do decyzji radnych z dużym rozczarowaniem odniósł się wiceburmistrz Artur Laskowski, który koordynował prace nad utworzeniem spółdzielni. Jak wyjaśniał, od początku uznał, że klimat do realizacji przedsięwzięcia jest dobry, a największym impulsem do działania była możliwość uzyskania dofinansowania kosztów zatrudnienia pracowników.
Laskowski przekonywał, że gmina mogłaby wiele zyskać, a samo ryzyko po jej stronie jest ograniczone. Podkreślał też, że jeśli projekt zostanie odłożony, szansa może nie wrócić w kolejnych naborach, bo konkurencja będzie większa. Zwracał uwagę, że zaangażowane osoby mogą poczuć się zniechęcone, jeśli usłyszą, że władze rezygnują już na starcie.
„Ryzyko dla gminy jest minimalne, a okazja może się już nie powtórzyć, bo w kolejnych naborach konkurencja będzie znacznie większa. Gmina nie ponosi odpowiedzialności za funkcjonowanie tego podmiotu, a wiele może zyskać. Dołożyłem wszelkich starań, żeby skorzystać z tej szansy i jest mi żal, nie tyle czuję rozgoryczenie, że chcecie ją zablokować”
Artur Laskowski, wiceburmistrz
W jego ocenie opóźnianie decyzji może również osłabić zapał osób i instytucji, które zadeklarowały udział w projekcie. Wiceburmistrz podkreślał, że wokół pomysłu udało się już zgromadzić konkretne zainteresowanie, a część prac organizacyjnych jest wykonana.
„Ja nie mam gwarancji, że ten człowiek czy kolejny, jak się dowie, że my już w przedbiegach rezygnujemy, to ludzie, którzy się w to zaangażują a przynajmniej jeden jest mocno zaangażowany i mógłby poświęcić wiele czasu - dla niego to też będzie cios, bo skoro ileś tygodni zabiegaliśmy, daliśmy dowód na to ze bardzo poważnie do tej sprawy podchodzimy…”
Artur Laskowski, wiceburmistrz
Obawy o finanse i wykonawców zadań gminy
Podczas dyskusji pojawił się także wątek możliwego wpływu spółdzielni na firmy, które dziś realizują część zadań na rzecz gminy. Adam Szczerba zwrócił uwagę, że w biznesplanie wskazano działania pokrywające się z usługami już zleconymi w ramach przetargów. Zastanawiał się, czy takie umowy należałoby wcześniej rozwiązywać.
W odpowiedzi padły również głosy o konieczności ochrony miejsc pracy w obecnych firmach. Radna Justyna Tchórzewska postulowała, by najpierw dokończyć obowiązujące kontrakty, nie ogłaszać kolejnych przetargów, a dopiero później przekazać zadania spółdzielni socjalnej. Wiceburmistrz uspokajał, że nie zakłada gwałtownych ruchów ani natychmiastowego przejmowania zadań.
„Nie stracą pracy, gwarantuję to pani. Wszystko odbywałoby się na zasadzie dobrowolności i bardzo ostrożnie, żeby nie wylać dziecka z kąpielą. Mówimy na razie o symulacjach i różnych możliwych wariantach”
Artur Laskowski, wiceburmistrz
- radni chcą pełnego biznesplanu i analizy finansowej;
- nie ma jeszcze jasno określonego celu działalności spółdzielni;
- padają pytania o wpływ projektu na budżet gminy Wyszków;
- pojawiają się obawy o nakładanie się zadań na obecne umowy i przetargi;
- projekt nie został odrzucony definitywnie, lecz odłożony w czasie.
Sprawa ma znaczenie dla mieszkańców, bo dotyczy nie tylko nowej formy aktywności społecznej, ale też sposobu wydatkowania pieniędzy publicznych i organizacji usług realizowanych dla gminy Wyszków. Od jakości przygotowania projektu może zależeć zarówno tempo jego wdrożenia, jak i zaufanie radnych do kolejnych decyzji w tej sprawie.
Co dalej z „Złotym Środkiem”?
Na tym etapie nie zapadła decyzja o utworzeniu spółdzielni, ale też nie przekreślono całego pomysłu. Rada oczekuje teraz dopracowania dokumentów, doprecyzowania celów i przedstawienia pełniejszych wyliczeń, które pozwolą ocenić skutki finansowe dla gminy.
Artur Laskowski nie wyklucza powrotu do tematu, ale zaznacza, że dalsze prace będą możliwe tylko przy woli większości radnych i gotowości do współpracy. Oznacza to, że projekt może wrócić na salę obrad, jeśli przygotowane zostaną mocniejsze podstawy do decyzji.
Informacje przekazała Rada Miejska w Wyszkowie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!