Wójt Rząśnika uniewinniony. Sąd nie znalazł dowodów znęcania się nad rodziną
Po blisko dwóch latach postępowania prokuratorskiego i sądowego Marek Leszczyński, wójt gminy Rząśnik, usłyszał wyrok uniewinniający. Sąd Rejonowy w Wyszkowie orzekł 3 lipca, że stawiane mu zarzuty – dotyczące znęcania się nad żoną i dziećmi – nie znalazły potwierdzenia w materiale dowodowym. To zaskakujący finał sprawy, która od października 2024 roku budziła emocje wśród mieszkańców i dzieliła lokalną opinię publiczną.
Wyrok sądu: brak dowodów na znęcanie
W sprawie toczącej się przed Sądem Rejonowym w Wyszkowie prokuratura zarzuciła wójtowi naruszenie art. 207 Kodeksu karnego, czyli znęcanie się fizyczne i psychiczne nad najbliższymi – żoną oraz dziećmi. Postępowanie przygotowawcze prowadziła Prokuratura Rejonowa w Ostrowi Mazowieckiej. Sąd po przeanalizowaniu wszystkich dowodów uznał jednak, że oskarżenie jest bezzasadne.
Marek Leszczyński od początku nie przyznawał się do winy i aktywnie współpracował z organami ścigania – składał szczegółowe wyjaśnienia. Wyrok uniewinniający jest nieprawomocny, co oznacza, że prokuratura może wnieść apelację. Na razie jednak sąd pierwszej instancji potwierdził wersję wójta i uznał go za niewinnego.
Zawiadomienie OPS a sprawa rozwodowa
Cała sprawa rozpoczęła się od zawiadomienia złożonego przez Ośrodek Pomocy Społecznej. Instytucja publiczna poinformowała prokuraturę o podejrzeniu przemocy domowej. Postępowanie zbiegło się w czasie z toczącym się równolegle procesem rozwodowym wójta, co – jak podkreślał sąd – nadało sprawie prywatny, rodzinny charakter, niezwiązany bezpośrednio z pełnioną przez niego funkcją publiczną.
W trakcie śledztwa przesłuchano świadków, przeanalizowano dokumentację medyczną i opinie biegłych. Żaden z dowodów nie potwierdził jednak stawianych Markowi Leszczyńskiemu zarzutów. Sąd zwrócił uwagę, że konflikt małżeński i rozwód mogły wpłynąć na subiektywne postrzeganie sytuacji przez osoby zgłaszające – ostatecznie nie dało się udowodnić celowego znęcania.
Postawa wójta i wpływ na społeczność
Wójt przez cały czas trwania postępowania unikał publicznych komentarzy, tłumacząc to dobrem swoich dzieci. –
Mimo że przysługiwało mu prawo do anonimowości, wyraził zgodę na podanie swojego imienia i nazwiska – co odczytać można jako gest transparentności wobec mieszkańców.To trudna sytuacja dla całej naszej rodziny. Priorytetem jest ochrona najmłodszych przed dodatkowym rozgłosem
Marek Leszczyński, wójt gminy Rząśnik
Dla lokalnej społeczności uniewinnienie wójta ma ogromne znaczenie. Zarzuty tak poważne jak znęcanie się nad rodziną mogły trwale nadszarpnąć zaufanie do osoby zarządzającej gminą. Wyrok sądu przywraca dobre imię urzędnikowi i pozwala mu kontynuować pracę w samorządzie bez cienia podejrzeń. Sprawa ta jednocześnie pokazuje, jak łatwo prywatne konflikty mogą przeniknąć do sfery publicznej i być wykorzystywane w walce politycznej lub osobistej.
Uniewinnienie nie oznacza jeszcze definitywnego końca sprawy. Prokuratura ma prawo złożyć apelację do sądu drugiej instancji. Jeśli do tego nie dojdzie, wyrok uprawomocni się, a wójt – jak sam zapowiada – wróci do normalnej pracy na rzecz gminy. Dla mieszkańców najważniejsze jest jednak jednoznaczne stanowisko wymiaru sprawiedliwości: człowiek jest niewinny, dopóki wina nie zostanie udowodniona. Źródło: Sąd Rejonowy w Wyszkowie
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!