Kamieńczyk znów pachniał chlebem i miodem. Tłumy na XIII Festiwalu
W niedzielę 2 sierpnia Kamieńczyk zamienił się w stolicę tradycyjnych smaków. Około 50 wystawców przyjechało nad Bug, by zaprezentować swoje wyroby podczas XIII Festiwalu Miodu i Chleba. Wydarzenie, które na stałe wpisało się w letni kalendarz regionu, ponownie przyciągnęło tłumy mieszkańców i turystów. Królowały chleb, miód i produkty wytwarzane według dawnych receptur, a tytuł produktu festiwalu zdobył „Miód piernikowy” z pasieki „Pod budą” Remigiusza Lalaka.
Festiwal rozpoczął się mszą świętą w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Kamieńczyku, którą odprawił proboszcz parafii ks. Marek Gawle. Po nabożeństwie uczestnicy przenieśli się na rynek, gdzie nastąpiło oficjalne otwarcie imprezy. Organizatorzy zadbali o to, by każdy znalazł coś dla siebie – od warsztatów piekarniczych, przez pokazy pszczelarskie, po koncerty i zabawę taneczną.
Chleb wypiekany z pasją
Jedną z głównych atrakcji festiwalu były warsztaty pieczenia chleba. Uczestnicy mogli przygotować własne wypieki z mąki pszennej, razowej i żytniej. Łącznie powstało około stu bochenków – od klasycznych, po bardziej wyszukane kompozycje z dodatkiem żurawiny, cebuli, papryki, kiełbasy, czosnku, dyni, słonecznika, czarnuszki, nasion chia czy miodu. Wypiekano również chałki.
Warsztaty koordynował mistrz piekarniczy Artur „Chlebek” Ziemacki, który od lat związany jest z wydarzeniem. Jego obecność to już tradycja, a sam piekarz nie kryje sentymentu do Kamieńczyka.
Przyjeżdżamy już do Kamieńczyka od 10 lat. Zaczęliśmy festiwal razem z wami praktycznie od początku. Kamieńczyk będzie zawsze w naszym sercu.
Artur „Chlebek” Ziemacki, mistrz piekarniczy
Miód od kuchni i konkursowe emocje
Dużym zainteresowaniem cieszyły się pokazy pszczelarskie. Andrzej Wojtczak, członek Powiatowego Koła Pszczelarzy w Wyszkowie, zaprezentował proces wirowania miodu oraz jego pozyskiwania. Uczestnicy mogli zobaczyć m.in. działanie wyciskarki do miodu oraz refraktometru pszczelarskiego, służącego do badania zawartości wody w miodzie. To była rzadka okazja, by z bliska przyjrzeć się pracy pszczelarza.
Nie zabrakło konkursów, w tym popularnego zbijania ramki pszczelarskiej. Tradycyjnie rozstrzygnięto także plebiscyt na produkt festiwalu. Oprócz zwycięskiego miodu piernikowego, do konkursu zgłoszono m.in. chlebek keto, chałwę, ocet jabłkowy i obwarzanki. Nagrodę publiczności, zdobywając 122 głosy, otrzymało Koło Gospodyń Wiejskich ze Skuszewa za „Dziki rarytas na miodzie”. Laureatom wręczono pamiątkowe upominki.
Muzyka, humor i wspólna zabawa
Festiwalowi towarzyszyła bogata część artystyczna. Na scenie wystąpiła Kapela znad Liwca w składzie: Krzysztof Osytek (bęben, wokal), Mieczysław Mech (akordeon) oraz Jacek Salwiński (skrzypce), prezentując utwory ludowe i biesiadne. Z recitalem wystąpiła także lokalna artystka Katarzyna Słowikowska-Zakrzewska, która zabrała publiczność w muzyczną podróż przez znane polskie piosenki oraz zaprezentowała utwór własnego autorstwa.
Na scenie nie zabrakło również seniorów z Klubu Seniora w Brańszczyku, którzy zaprezentowali repertuar biesiadny. Z kolei seniorzy z Domu Dziennego Pobytu „Senior” w Wyszkowie przygotowali program satyryczny, w tym humorystyczną scenkę pt. „Maja i nocne życie Gucia” oraz interpretację piosenki „Siedzi Mucha w Mucholocie”. Wystąpili: Zofia Lipska (Maja), Roman Szymanik (Gucio), Hanna Gałązka i Wiesława Oblińska (koleżanki Mai), a rolę narratora pełniła Jadwiga Dudek. Na scenie pojawiły się także Krystyna Kowalska i Mirosława Podleś.
Gwiazdą wieczoru był Norbi, który rozgrzał publiczność swoimi przebojami i energią sceniczną. Zwieńczeniem wydarzenia była potańcówka z Zespołem Pieśni i Tańca „Oberek”, przy akompaniamencie międzypokoleniowej kapeli działającej przy zespole.
Smaki regionu i atrakcje dla każdego
W niedzielne popołudnie Kamieńczyk stał się prawdziwą ucztą dla smakoszy. Na stoiskach można było znaleźć swojskie sery: kozioł, korycińskie i góralskie, tradycyjne wędliny, oleje tłoczone na zimno, domowe ciasta, pasty z suszonych owoców z miodem, potrawy tatarskie, przetwory, lemoniady, pierogi, wędzone ryby oraz kurpiowskie produkty regionalne przygotowywane według sprawdzonych, domowych receptur.
Nie zabrakło również rękodzieła oraz warsztatów ekologicznych przygotowanych przez Nadleśnictwo Łochów. Dużym zainteresowaniem cieszyły się warsztaty szkutnicze poświęcone budowie łodzi typu pychówka. Uczestnicy mogli samodzielnie pracować w drewnie, korzystając z tradycyjnych narzędzi ciesielskich i stolarskich – heblować, wiercić i przecinać materiał. Dla najmłodszych przygotowano animacje i zabawy prowadzone przez Pracownię Zabawy i Rozwoju „Madu” oraz WOK „Hutnik”. Odbył się także dzień otwarty w Muzeum Etnograficzno-Historycznym w Kamieńczyku.
Festiwal z sercem
W trakcie wydarzenia prowadzono zbiórki charytatywne na rzecz Laury Grzelak i Emilii Godlewskiej, podkreślając społeczną wrażliwość i zaangażowanie uczestników. Festiwal poprowadził Mariusz Kubeł, a jego organizatorem był Wyszkowski Ośrodek Kultury „Hutnik”.
XIII Festiwal Miodu i Chleba w Kamieńczyku po raz kolejny udowodnił, że tradycja, lokalne smaki i wspólne świętowanie mają niezmiennie wielką siłę przyciągania. To wydarzenie to nie tylko okazja do degustacji, ale przede wszystkim święto lokalnej społeczności, które integruje mieszkańców i promuje dziedzictwo regionu. Już teraz warto zarezerwować sobie czas na przyszłoroczną edycję – bo jak pokazuje historia, Kamieńczyk potrafi zaskoczyć.
Źródło: Wyszkowski Ośrodek Kultury „Hutnik”
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!