Wyszków: burmistrz i radni spierali się o zaufanie, inwestycje i współpracę
W Radzie Miejskiej w Wyszkowie padło wiele mocnych słów, a debata nad Raportem o stanie gminy zamieniła się w ocenę stylu zarządzania burmistrza Piotra Płochockiego. W tle była najważniejsza z samorządowych procedur: głosowanie nad wotum zaufania, poprzedzone ostrą dyskusją o inwestycjach, komunikacji i decyzjach podejmowanych przez urząd.
Spór dotyczył nie tylko pojedynczych przedsięwzięć, ale też kierunku, w jakim ma iść gmina. Wystąpienia radnych i burmistrza pokazały, że napięcia w lokalnym samorządzie narastają od miesięcy, a problemem stały się zarówno kwestie organizacyjne, jak i wzajemne oczekiwania wobec współpracy.
„Dziś oceniamy kapitana tego statku” – mocny głos przewodniczącego
Przewodniczący Rady Miejskiej Adam Szczerba otworzył debatę, zaznaczając, że radni nie oceniają samego faktu realizowania zadań przez gminę, lecz sposób prowadzenia samorządu. W jego ocenie raport i wydarzenia ostatnich miesięcy nie dają podstaw do zaufania, a kluczowe jest pytanie o przywództwo, kierunek i zdolność do współpracy.
„Dziś oceniamy kapitana tego statku”
Adam Szczerba, Przewodniczący Rady Miejskiej
Szczerba wskazywał na brak skuteczności w ważnych sprawach mieszkańców, w tym na fiasko zakupu budynku po dawnej przychodni. Zwracał też uwagę na problemy wokół oświaty, budowy przejrzystości w samorządzie, polityki podatkowej, planowania przestrzennego i inwestycji sportowych. Wśród przykładów wymieniał m.in. stadion miejski, rondo przy moście kołowym, nowy most na Bugu oraz bazę sportową.
Według przewodniczącego zaufanie osłabiają także decyzje dotyczące opłat śmieciowych i sposób reagowania na problemy finansowe gminy. Krytycznie ocenił też relacje między urzędem a Radą Miejską oraz sygnały o napięciach ze Starostwem Powiatowym i mieszkańcami.
Piotr Płochocki: „To wyraz mojej dobrej woli”
Burmistrz Piotr Płochocki odpowiadał, że samorządowe zaufanie nie powinno działać jednostronnie. Podkreślał, że jesienią wyraźnie dostrzegł zgłaszane przez radnych problemy komunikacyjne i potraktował je jako sygnał do szerszego włączania ich w prace nad koncepcjami tworzonymi w urzędzie.
„To wyraz mojej dobrej woli”
Piotr Płochocki, burmistrz Wyszkowa
Jak mówił, w ostatnich miesiącach zorganizowano wiele spotkań w różnych formułach, by radni mogli współtworzyć rozwiązania i zgłaszać swoje sugestie. Burmistrz przekonywał, że taki model pracy był próbą budowania kompromisu i wyjściem naprzeciw oczekiwaniom dotyczącym większego udziału Rady Miejskiej w przygotowywaniu tematów.
Płochocki wskazał również na skalę pracy urzędników nad propozycjami inwestycyjnymi. Przypomniał, że radni wnieśli do budżetu blisko 80 punktów inwestycyjnych, co – jak zaznaczył – stanowi ogromne obciążenie dla wydziałów urzędu i wymaga selekcji tematów możliwych do realnego przygotowania.
Inwestycje, śmieci i szkoły. Lista zarzutów w debacie
W dyskusji przewijały się konkretne przykłady spraw, które stały się źródłem frustracji po obu stronach. Radni mówili o rozczarowaniu brakiem postępów przy kluczowych przedsięwzięciach, a także o potrzebie większej przejrzystości i sprawniejszego podejmowania decyzji. Padały zarzuty dotyczące przeciągających się analiz, wycen i działań, które nie prowadzą do finału.
Jednym z mocnych wątków była organizacja oświaty, w tym rekrutacja do przedszkola integracyjnego i szkół. Radni wskazywali, że brak dialogu w takich sprawach powoduje napięcia wśród rodziców i pracowników. Wspomniano też o odrzucaniu rozwiązań wzmacniających jawność, takich jak rejestr umów i faktur, a także o problemach w polityce podatkowej i gospodarczej.
- zakup budynku po dawnej przychodni zakończył się fiaskiem,
- pojawiają się zastrzeżenia wobec rekrutacji do przedszkola integracyjnego i szkół,
- nie udało się wypracować pełnej akceptacji dla rejestru umów i faktur,
- ciągle czekają sprawy związane ze stadionem miejskim i bazą sportową,
- spór dotyczy też systemu śmieciowego i sposobu reagowania na koszty.
Burmistrz z kolei podkreślał, że samorząd musi działać w granicach możliwości urzędu. W jego ocenie nadmiar zgłoszonych przez radnych tematów pokazuje skalę oczekiwań, ale jednocześnie wymaga ustalenia priorytetów i kolejności działań.
Dlaczego ten spór ma znaczenie dla mieszkańców
Debata nad wotum zaufania nie jest formalnością oderwaną od codzienności. To właśnie od takich rozmów zależy, czy gmina będzie w stanie realizować inwestycje, sprawnie organizować szkoły, planować przestrzeń i podejmować decyzje finansowe w sposób zrozumiały dla mieszkańców. Wyszków mierzy się dziś nie tylko z pytaniem o pojedyncze zadania, ale o jakość współpracy między najważniejszymi ogniwami samorządu.
Napięcia między burmistrzem, Radą Miejską, urzędem i innymi instytucjami mogą wpływać na tempo decyzji oraz na to, jak szybko ruszają sprawy ważne dla lokalnej społeczności. Dlatego spór o zaufanie ma realne znaczenie: dotyczy inwestycji, przejrzystości i sposobu zarządzania gminą w najbliższych miesiącach.
Co dalej po debacie nad raportem
Po tak ostrej wymianie argumentów kluczowe będzie głosowanie nad wotum zaufania dla burmistrza Wyszkowa. To ono pokaże, czy większość radnych uzna dotychczasowy sposób prowadzenia gminy za wystarczający, czy też uzna, że potrzebna jest wyraźna korekta kursu.
Niezależnie od wyniku, w centrum pozostają te same sprawy: inwestycje oczekiwane przez mieszkańców, usprawnienie komunikacji, porządkowanie spraw finansowych oraz odbudowa współpracy między urzędem a Radą Miejską. To od tych elementów będzie zależeć dalszy przebieg samorządowej kadencji.
Informacje przekazała Rada Miejska w Wyszkowie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!