Poniedziałek, 3 sierpnia 2026
Imieniny: Lidia, August, Nikodem
Polityka krajowa

Premier: pamięć o ofiarach Wołynia ma prowadzić do prawdy i pojednania

11.07.2026 Wideo
Premier podjął decyzję o wznowieniu poszukiwań i ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej oraz innych ofiar wojen XX wieku na Ukrainie. W Warszawie ma też stanąć Mur Pamięci z nazwiskami odnalezionych i zidentyfikowanych osób.
Wideo Premier: pamięć o ofiarach Wołynia ma prowadzić do prawdy i pojednania

Premier ogłosił, że państwo polskie wznowi poszukiwania i ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej oraz innych ofiar wojen XX wieku na Ukrainie, których szczątki nie zostały dotąd godnie pochowane. Decyzja ma znaczenie nie tylko historyczne, ale także społeczne, bo dotyczy tysięcy rodzin, które przez dziesięciolecia czekały na informację o losie swoich bliskich. Rząd podkreśla, że pamięć o ofiarach nie może ograniczać się do rocznicowych deklaracji, lecz musi prowadzić do konkretnych działań. W tym przypadku ma to oznaczać zarówno odnajdywanie miejsc pochówku, jak i przywracanie ofiarom imion oraz nazwisk.

W komunikacie przypomniano, że 11 lipca przypada rocznica krwawej niedzieli, uznawanej za apogeum zbrodni wołyńskiej. Według przedstawionego stanowiska była to ludobójcza zbrodnia dokonana przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach, obywatelach polskich oraz innych narodowościach zamieszkujących wschodnie ziemie II Rzeczpospolitej. Władze wskazują, że wobec takiej historii państwo nie może poprzestać na ogólnych formułach, ale ma obowiązek nazywać sprawców i potępiać zbrodnię bez niedomówień. Równocześnie podkreślono, że pamięć o każdej ofierze jest częścią odpowiedzialności wobec rodzin, narodu i państwa.

Wołyńska rocznica i ciężar historycznej pamięci

Rocznica 11 lipca ma w polskiej pamięci szczególne znaczenie, ponieważ właśnie tego dnia przypada symboliczny punkt kulminacyjny tragedii wołyńskiej. W przekazie władz zwrócono uwagę, że tego typu rocznice nie służą jedynie wspomnieniu przeszłości, ale także porządkowaniu faktów i nadawaniu im właściwej nazwy. W przypadku zbrodni dokonanej na cywilach kluczowe jest, by nie rozmywać odpowiedzialności ani nie zastępować prawdy ogólnikami. Tylko takie podejście ma dawać szansę na uczciwe upamiętnienie ofiar i budowanie przyszłości bez przemilczeń.

W stanowisku rządu mocno wybrzmiewa też przekonanie, że ofiary nie mogą pozostać anonimowe. Z tego powodu przypomniano, że pamięć obejmuje nie tylko skalę zbrodni, ale również konkretne miejsca kaźni i los poszczególnych osób. Dla wielu rodzin najważniejsze nie jest już tylko historyczne potwierdzenie dramatu, lecz możliwość odnalezienia bliskich i zapewnienia im godnego pochówku. Taki wymiar sprawia, że polityka pamięci staje się również sprawą człowieczeństwa i szacunku wobec tych, których przez lata nie udało się pochować.

Ekshumacje po latach i Mur Pamięci w Warszawie

Premier poinformował, że podjął skuteczne starania, aby po wielu latach wznowić poszukiwania i ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej na Ukrainie. Dotyczy to także innych polskich ofiar wojen XX wieku, których szczątki nie zostały wcześniej złożone w godnych grobach. Z przekazu wynika, że rodziny tych osób czekały na tę możliwość ponad 80 lat, co pokazuje skalę historycznego zaniedbania i emocjonalnego ciężaru tego problemu. W praktyce oznacza to próbę zamknięcia bardzo długiego i bolesnego rozdziału, w którym pamięć o ofiarach była często pozbawiona fizycznego miejsca odniesienia.

Jednym z elementów tej polityki ma być Mur Pamięci w Warszawie, wyposażony w wieczny ogień i nazwiska każdej odnalezionej oraz zidentyfikowanej ofiary. Zapowiedź ta pokazuje, że państwo chce połączyć wymiar symboliczny z konkretnym upamiętnieniem osób, które zginęły bez znanego grobu. Władze podkreślają, że celem jest ocalenie pamięci o każdej ofierze z imienia i nazwiska, a nie tylko w ogólnym zbiorowym ujęciu. Taki projekt ma znaczenie dla rodzin, ale także dla całego społeczeństwa, bo tworzy miejsce wspólnej pamięci o dramacie, który przez dekady był otwarty i niezamknięty.

  • 11 lipca przypada rocznica krwawej niedzieli, uznawanej za apogeum zbrodni wołyńskiej.
  • Rodziny ofiar czekały na wznowienie poszukiwań i ekshumacji ponad 80 lat.
  • W Warszawie ma powstać Mur Pamięci z wiecznym ogniem i nazwiskami odnalezionych ofiar.
  • Upamiętnienie dotyczy ofiar zbrodni wołyńskiej oraz innych ofiar wojen XX wieku na Ukrainie.

Prawda, odpowiedzialność i pojednanie w relacjach z Ukrainą

W wystąpieniu mocno zaakcentowano, że pamięć nie może służyć nienawiści, a odpowiedzią na nacjonalizm nie powinien być kolejny nacjonalizm. To ważny element szerszej narracji, w której prawda ma być narzędziem odbudowy relacji, a nie tylko rozliczania przeszłości. Podkreślono, że Europa pokoju i wzajemnego szacunku powstała po II wojnie światowej właśnie dzięki nazywaniu rzeczy po imieniu. Z tego wynika oczekiwanie, że każdy, kto chce należeć do tej wspólnoty, musi być gotowy na przyjęcie prawdy historycznej.

W komunikacie pojawia się również szerszy kontekst odpowiedzialności za przyszłość, bezpieczeństwo dzieci i wnuków oraz potrzebę solidarności wobec wspólnych zagrożeń. Polska, Ukraina i Europa zostały wskazane jako podmioty współodpowiedzialne za budowę przestrzeni opartej na prawdzie, pamięci i nadziei. Według tego stanowiska dopiero taki fundament pozwala przezwyciężać ciężar historii bez pogardy i bez nienawiści. W praktyce oznacza to, że upamiętnienie ofiar nie jest wyłącznie gestem wobec przeszłości, ale także elementem polityki, która ma chronić przyszłe relacje i bezpieczeństwo regionu.

"Pamięć nie może być sługą nienawiści. Odpowiedzią na nacjonalizm nie może być więcej nacjonalizmu."

Premier polskiego rządu

W tym samym wystąpieniu wskazano, że solidarność wobec zagrożeń musi opierać się na prawdzie i wspólnej odpowiedzialności. To ważne, bo pokazuje, że kwestie historyczne są postrzegane nie jako temat poboczny, lecz jako część współczesnej polityki bezpieczeństwa i relacji międzynarodowych. Dla opinii publicznej oznacza to sygnał, że państwo chce łączyć pamięć o ofiarach z realnymi działaniami oraz z budowaniem bardziej stabilnych relacji w regionie. Taki kierunek nadaje sprawie wołyńskiej wymiar nie tylko moralny, ale także państwowy i strategiczny.