Piątek, 18 września 2026
Imieniny: Józef, Irena, Stanisław
Polityka Krajowa 19.08.2026 Wideo

Rewolucja w podatkach 2027: Klasa średnia zyska nawet 3600 zł rocznie

Od 2027 roku pierwszy próg podatkowy wzrośnie do 130 tys. zł, a nowa stawka 24% obejmie dochody do 150 tys. zł. Zyskają miliony podatników, a koszty poniosą największe firmy.
Wideo Rewolucja w podatkach 2027: Klasa średnia zyska nawet 3600 zł rocznie

Rząd stawia na klasę średnią - nowy próg podatkowy i stawka pośrednia

Rada Ministrów przyjęła propozycję zmian w systemie podatkowym, które mają wejść w życie od 2027 r. i całkowicie zmienić zasady rozliczania dochodów dla milionów Polaków. Pierwszy próg podatkowy zostanie podniesiony z obecnych 120 tys. zł do 130 tys. zł, przy zachowaniu stawki 12%. To oznacza, że osoby zarabiające do tej kwoty zapłacą niższy podatek niż dotychczas, a w ich portfelach pozostanie więcej pieniędzy.

Kluczową nowością jest jednak wprowadzenie drugiego, pośredniego progu - dla dochodów od 130 tys. zł do 150 tys. zł obowiązywać będzie stawka 24%. Dopiero dochody powyżej 150 tys. zł zostaną opodatkowane najwyższą stawką 32%. Dzięki temu system stanie się bardziej progresywny i sprawiedliwy, a osoby z tzw. rosnącej klasy średniej nie będą odczuwać tak dotkliwego skoku podatkowego, jak ma to miejsce obecnie.

3,5 mln podatników skorzysta - nawet 3600 zł oszczędności rocznie

Według wyliczeń Ministerstwa Finansów, na reformie skorzysta aż 3,5 mln podatników. Średni roczny zysk dla osoby rozliczającej się według nowych progów może wynieść nawet 3600 zł. To realne pieniądze, które zostaną w kieszeniach pracowników, urzędników, nauczycieli czy pielęgniarek - czyli tych, którzy dziś ponoszą najcięższe daniny.

Postanowiliśmy wspólnie z Ministrem Domańskim, aby w dwóch wymiarach ulżyć i pomóc rosnącej klasie średniej

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Minister Finansów i Gospodarki Andrzej Domański podkreśla, że nowe parametry skali podatkowej sprawią, iż odsetek osób płacących podatek według stawki 32% spadnie do 7,2%, podczas gdy bez zmian sięgnąłby 14%. To dowód na to, że reforma realnie odciąża tych, którzy zarabiają coraz więcej, ale wciąż nie należą do najbogatszych.

Kto zapłaci za reformę? CIT i danina solidarnościowa w górę

Zmiany nie będą kosztować budżetu państwa - to pierwsza od lat reforma podatkowa neutralna dla finansów publicznych. Koszty w dużej mierze poniosą największe firmy oraz osoby osiągające najwyższe dochody. Planowane jest podniesienie podatku CIT z 19% do 22% dla podmiotów, których roczne przychody przekraczają 50 mln euro, czyli około 200 mln zł. Objęte zostaną tym również podatkowe grupy kapitałowe.

Dodatkowo stawka daniny solidarnościowej, która dotyczy dochodów powyżej 1 mln zł, wzrośnie o jeden punkt procentowy - do 5%. Rząd chce również przywrócić wcześniejszy limit przychodów warunkujący możliwość wyboru ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych - do równowartości 250 tys. euro. Minister Domański wyjaśnia, że obecnie osoby o podobnych dochodach płacą zupełnie różne podatki w zależności od formy rozliczenia, co jest niesprawiedliwe.

Chcemy przywrócić próg do równowartości 250 tys. euro. Często osoby, które mają bardzo podobne dochody, płacą zupełnie różne podatki, w zależności od wybranej formy rozliczenia. System musi być bardziej sprawiedliwy

Andrzej Domański, Minister Finansów i Gospodarki

Co zmiana oznacza dla mieszkańców Wyszkowa i powiatu wyszkowskiego?

Dla mieszkańców Wyszkowa i okolic nowe progi podatkowe to przede wszystkim realny wzrost dochodów do dyspozycji. W naszym regionie, gdzie średnie wynagrodzenie wciąż odbiega od warszawskiego, ale systematycznie rośnie, wiele osób znajduje się w przedziale dochodów od 120 tys. zł do 150 tys. zł rocznie. To m.in. nauczyciele z wieloletnim stażem, pracownicy lokalnych firm produkcyjnych, urzędnicy starostwa czy pielęgniarki z wyszkowskiego szpitala. Dzięki podniesieniu pierwszego progu do 130 tys. zł i wprowadzeniu stawki 24% zamiast 32% dla dochodów do 150 tys. zł, te osoby zyskają nawet 3600 zł rocznie.

Wyszkowski rynek pracy od lat boryka się z odpływem młodych ludzi do Warszawy, gdzie zarobki są wyższe. Niższe podatki dla klasy średniej mogą sprawić, że praca w lokalnych przedsiębiorstwach, takich jak wyszkowskie zakłady produkcyjne czy firmy usługowe, stanie się bardziej atrakcyjna finansowo. Dodatkowo, jeśli reforma wejdzie w życie, lokalni przedsiębiorcy rozliczający się na ryczałcie - a jest ich w Wyszkowie wielu - zyskają większą stabilność dzięki przywróceniu limitu 250 tys. euro przychodów. To szansa na rozwój małych firm, które często wybierają tę formę opodatkowania, a nie chcą przechodzić na skalę podatkową.

Co z wetem prezydenta? Premier apeluje o wsparcie

Premier Donald Tusk zwrócił się bezpośrednio do prezydenta Andrzeja Dudy, apelując o nieblokowanie ustawy. W jego ocenie zawetowanie projektu oznaczałoby ochronę wielkich koncernów kosztem milionów pracujących Polaków. „Jeśli Prezydent przyjmie logikę z kwestii paliw, to może próbować zawetować projekt. Ochroni wielkie firmy i koncerny, ale zarabiającym pielęgniarkom, urzędnikom, nauczycielom zabierze te pieniądze” - powiedział szef rządu. Dodał, że ma nadzieję, iż presja milionów ludzi czekających na tę decyzję wywoła impuls w sumieniu prezydenta.

Reforma podatkowa to pierwszy krok w stronę bardziej sprawiedliwego systemu, w którym ciężar danin rozkłada się równomiernie. Rząd podkreśla, że polska gospodarka jest najszybciej rosnącą dużą gospodarką UE, a od początku rządów Koalicji 15 października wynagrodzenia wzrosły o ponad 30%. Nowe przepisy mają obowiązywać od 2027 r. i będą wymagały akceptacji parlamentu oraz podpisu prezydenta.

  • 3,5 mln podatników skorzysta na nowej skali podatkowej
  • Oszczędności do 3600 zł rocznie dla osób z dochodami do 150 tys. zł
  • Podniesienie CIT do 22% dla firm z przychodami powyżej 50 mln euro
  • Danina solidarnościowa wzrośnie do 5% dla dochodów powyżej 1 mln zł
  • Limit ryczałtu wraca do 250 tys. euro przychodów
  • Nowe przepisy wejdą w życie od 2027 r.