Sejm wprowadza zakaz smartfonów w szkołach i przedszkolach od nowego roku szkolnego
Już od 1 września w szkołach podstawowych i przedszkolach mają zacząć obowiązywać nowe zasady dotyczące telefonów oraz innych urządzeń elektronicznych. Sejm przyjął przepisy, które ograniczają korzystanie ze smartfonów w placówkach edukacyjnych, choć przewidziano w nich także kilka ważnych wyjątków.
Nowe przepisy po decyzji Sejmu
Zmiana dotyczy nie tylko telefonów komórkowych, ale też innych urządzeń, które pozwalają na komunikację albo nagrywanie obrazu i dźwięku. Ustawa została przyjęta przez 420 posłów, przy sprzeciwie 6 parlamentarzystów i 4 głosach wstrzymujących się. Dokument trafi teraz do Senatu, który zdecyduje o dalszych losach regulacji.
Jeśli przepisy nie zostaną istotnie zmodyfikowane, nowe zasady wejdą w życie wraz z początkiem roku szkolnego 2026/2027. Oznacza to, że szkoły i przedszkola będą musiały dostosować swoje wewnętrzne regulaminy do nowych wymogów prawa oświatowego.
Zakaz nie będzie całkowity
Choć potocznie mówi się o „zakazie telefonów”, nowe rozwiązanie nie odbiera uczniom możliwości posiadania urządzenia przy sobie. Użycie sprzętu będzie dopuszczalne w sytuacjach wskazanych przez szkołę i przepisy, między innymi wtedy, gdy nauczyciel uzna to za potrzebne podczas lekcji lub sprawdzianu.
Telefon będzie mógł też posłużyć do pilnego kontaktu z rodzicami. Przewidziano również przypadki związane ze zdrowiem, na przykład korzystanie z aplikacji monitorujących stan zdrowia. Osobne regulacje pozwalają na użycie telefonu w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia. Jedna z poprawek przyjętych przez Sejm zobowiązuje dyrektora szkoły do pisemnego uzasadnienia odmowy, jeśli chodzi o korzystanie z urządzenia z powodów zdrowotnych.
- korzystanie z urządzenia podczas zajęć, jeśli zdecyduje o tym nauczyciel,
- możliwość pilnego kontaktu z rodzicami,
- użycie telefonu ze względów zdrowotnych,
- wyjątki w sytuacjach zagrożenia zdrowia lub życia.
Większość szkół już wprowadziła ograniczenia
Według ministra edukacji Barbara Nowacka dla wielu placówek nie będzie to duża rewolucja, ponieważ ponad 50 proc. szkół już wcześniej wprowadziło podobne zasady samodzielnie. Szefowa resortu podkreślała, że nauczyciele od dawna oczekiwali jasnego narzędzia, które da im podstawę do egzekwowania reguł w całym systemie.
Dla szkół to nie jest duża zmiana, ponad 50 proc. szkół już ma takie zasady. Wypracowali je sami, natomiast to jest wygodne, potrzebne narzędzie dla nauczycieli. Zdecydowałam się na to, ponieważ nauczyciele regularnie mówili, że jest im potrzebne narzędzie z góry
Barbara Nowacka, minister edukacji
Nowe przepisy obejmą nie tylko szkoły podstawowe, ale również przedszkola, oddziały przedszkolne oraz inne formy wychowania przedszkolnego. To oznacza, że regulacje mają objąć szeroką grupę placówek, w których kontakt z urządzeniami mobilnymi do tej pory był różnie rozwiązywany w zależności od lokalnych zasad.
Dlaczego ta zmiana budzi emocje
Spór o telefony w szkołach trwa w Polsce od lat. Zwolennicy ograniczeń przekonują, że mniejsza obecność urządzeń elektronicznych może sprzyjać lepszej koncentracji, poprawie relacji między rówieśnikami i większemu bezpieczeństwu dzieci w czasie pobytu w placówce.
Przeciwnicy zwracają uwagę przede wszystkim na praktyczną stronę nowych zasad. Ich zdaniem może być trudno skutecznie pilnować przestrzegania regulaminu, a dla wielu rodziców telefon pozostaje ważnym sposobem utrzymywania kontaktu z dzieckiem w ciągu dnia.
Temat jest istotny także dla lokalnych społeczności, bo dotyczy codziennego funkcjonowania szkół i przedszkoli, z których korzystają setki rodzin. To właśnie dyrektorzy, nauczyciele, uczniowie i rodzice będą musieli znaleźć w praktyce odpowiedź na pytanie, jak połączyć bezpieczeństwo, porządek na zajęciach i potrzebę stałego kontaktu z dzieckiem.
Co będzie dalej
Na tym etapie wszystko zależy od dalszych prac w Senacie. Jeśli nie pojawią się istotne poprawki, szkoły i przedszkola będą musiały przygotować się do wdrożenia nowych reguł przed 1 września. Dla części placówek będzie to jedynie uporządkowanie już istniejących zasad, dla innych - konieczność stworzenia ich od podstaw.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy nowe prawo zostanie przyjęte bez większych zmian, a następnie jak zostanie zrealizowane w praktyce przez placówki oświatowe w całym kraju.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!